SUKCES MA WIELU OJCÓW

To była znakomita impreza – takie przeważają opinie uczestników, a także i obserwatorów, Supermaratonu Stulecia, w ramach którego przeprowadzono mistrzostwa Polski kobiet i mężczyzn w biegu na 100 km. Gratulacje płynęły od zawodników zarówno po zakończeniu przez nich zmagań, jak i jeszcze nadal są składane w licznych mailach oraz drogą telefoniczną, mimo że od 10 listopada minęło już trochę czasu. Na myśl przychodzi przysłowie: „Sukces ma wielu ojców…”

Chcemy zatem przybliżyć z grubsza tych „ojców”, bez których nie byłoby tego sukcesu i zadowolenia uczestników, jak również godnego uczczenia w formie sportowej stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Rozpatrywane były różne miejsca organizacji tej imprezy, wzbogacanej co jakiś czas o nowe elementy. Jednak po analizie każdej propozycji wszystkie drogi prowadziły na teren Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie – uczelni powstałej dzięki Pierwszemu Marszałkowi Polski. I faktycznie – lepszego miejsca w stolicy nie ma na tak ogromne przedsięwzięcie. Ogromne, bowiem doszły jeszcze cztery sztafety:

* halowa o Puchar AWF

* stadionowa o Puchar PKOl

* stadionowa „Niebo-Ziemia-Woda-Ogień” pamięci Ireny Szewińskiej

*  terenowa w hołdzie Józefowi Piłsudskiemu

Ponadto program został wzbogacony m.in. o festiwal filmów ekskluzywnych i występ peruwiańskiego zespołu muzycznego Wuauquikuna dla przypomnienia, że przyjmowane są już zapisy na wyjazd do tego kraju w 2021 roku na 200-lecie niepodległości Peru i udział w majowym maratonie w Limie.

To rozszerzenie programu – wbrew obawom – nie „sparaliżowało” gospodarzy, którzy starali się jak tylko mogli, aby sprostać wyzwaniom. Dziękujemy zatem wszystkim osobom zaangażowanym w to przedsięwzięcie (raz na 100 lat…). Lista jest długa, więc chociaż tylko trochę nazwisk:

– Jego Magnificencja Rektor dr hab. prof. AWF Andrzej Mastalerz,

– prorektor ds. rozwoju prof. Czesław Urbanik,

– kanclerz Maciej Hartfil,

– prodziekan ds. studenckich i sportu akademickiego  dr Przemysław Zybko,

– kierownik Działu Administrowania Nieruchomościami Anita Woźnicka,

– zastępca kierownika Działu Administrowania Nieruchomościami Krzysztof Bańko,

– główny specjalista Działu Administrowania Nieruchomościami Sebastian Duchna,

– dr Dorota Kamień z Zakładu Lekkoatletyki i Gier Sportowych,

– dr Janusz Mastalerz z Zakładu Lekkoatletyki i Gier Sportowych,

– mgr Zbigniew Mierzejewski z Zakładu Lekkoatletyki i Gier Sportowych,

– Stanisław Turski i Mirosław Strzelecki – obsługa techniczna.

Szczególne podziękowania składamy Ewie Bujalskiej z Działu Promocji i Marketingu, której „zawracaliśmy głowę” wszystkimi sprawami i problemami od jesieni 2017 roku, kiedy to decyzją zarządu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Supermaraton Stulecia otrzymał status mistrzostw kraju kobiet i mężczyzn w biegu na 100 km.

Powiedzenie „jak Polak głodny to zły” raczej się nie sprawdziło, bowiem znajdujące się na terenie AWF lokale gastronomiczne znakomicie zadbały o żołądki nie tylko uczestników zawodów, ale także o osoby im towarzyszące, kibiców, obsługę imprezy. Ukłony dla szefów i załóg barku U Elci, bufetu Marion, kawiarni Piccolo oraz klubu Relax, a także dla firmy CaterMark – Marek Nowacki, która od kilkunastu lat wspomaga uczestników biegów w Warszawie.

Podziękowania nadeszły również ze strony AWF dla… zawodników za chęć udziału w badaniu naukowym ”Ocena wybranych zmian biochemicznych krwi wśród uczestników Supermaratonu Stulecia”.

„Wszystko przebiegło pomyślnie. Zebraliśmy od 25 osób szereg ciekawych danych dotyczących zmian stężenia glukozy i mleczanu oraz żywienia w trakcie biegu, które teraz będziemy analizować. Wiemy, że chętnych było dużo więcej, ale z powodów logistycznych (pomiary parametrów co 9 km) musieliśmy ograniczyć liczebność grupy. Wyniki prześlemy uczestnikom badania oraz będziemy je publikować w czasopismach medycznych” – przekazał dr hab. med. Łukasz Małek, prof. nadzw. AWF.

Przymiarki do supermaratonu były bardzo skromne, co wcale nie oznacza, że mało ambitne. Dominowało przeświadczenie – mierz siły (i koszty) na zamiary. Do tego „pojemność” trasy i półtorakilometrowa pętla (dokładnie 1535 m 89 cm) wyznaczały liczbę zawodników – sto na stulecie. Tylu też mniej więcej brało udział w ostatnich latach w Supermaratonie Kalisia (w 2017 roku 100 km w limicie 12 godzin pokonało 75 osób).

Pierwotne plany trzeba było jednak zweryfikować, gdy w szybkim tempie zapełniała się lista chętnych. Po 45 dniach od rozpoczęcia zgłoszeń, a na 295 dni przed startem, zarejestrowało się 160 osób z blisko 100 miejscowości. Można było być stanowczym i nie zwiększać limitu, ale wzruszające maile i telefony z prośbami zmiękczały serca. Ostatecznie podniesiono poprzeczkę na 250.

Wiązało się to ze znacznym wzrostem kosztów oraz innych potrzeb i… należało rozejrzeć się za dodatkowymi środkami. A że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, to do grona partnerów dołączył Totalizator Sportowy, z którym od lat związany jest założony przez dziennikarzy PAP Królewski Klub Biegacza. Jego zarząd i członkowie nie tylko bardzo aktywnie pracowali przy imprezie (Małgorzata Kalinowska, Kryspin Dworak, Tadeusz Waluk), ale również startowali w supermaratonie i sztafetach (Andrzej Brzozowski, Janusz Kalinowski, Wojciech Kruk-Pielesiak, Wojciech Skory, Ivo Vuco).

Starsi członkowie klubu pamiętają zaangażowanie redaktora naczelnego magazynu „Toto Sport” Wojciecha Szkieli w imprezy biegowe. Współzałożyciel Klubu Dziennikarzy Sportowych odszedł w wieku 80 lat 23 października 2013 roku, kiedy wiosną przedłożony został projekt przedsięwzięcia na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Minęło zatem pięć lat i o tej rocznicy też pamiętaliśmy.

Ten element supermaratońskiej układanki nadzorował zawsze nam życzliwy i z pomocą spieszący Stanisław Drapiewski, znany z organizacji imprez biegowo-kolarskich na warszawskim Ursynowie, a także na służewieckim torze wyścigów konnych.

Tym razem projekt był bardzo rozbudowany i skomplikowany logistycznie, dlatego do współpracy należało zaprosić najlepszych na polskim rynku. Stąd też obecność zespołu Sport Evolution (Michał Chmiel, Damian Okraska) pod kierunkiem Dariusza Pawelca (w przeszłości lekkoatleta i trener).

Ważnym, jeśli nie najważniejszym elementem jest zdrowie. Opiekę medyczną powierzyliśmy firmie MEDICOR, z którą Królewski Klub Biegacza współpracuje od dnia jej założenia, tj. od maja 1992 roku, a więc od 26 lat. Zaczęliśmy od… Lasu Kabackiego, gdzie odbywał się całoroczny cykl biegów o Grand Prix Warszawy. Podczas Supermaratonu Stulecia zespoły medyczne nie miały zbyt wiele pracy, co wszystkich cieszyło. Zawodnicy pokonywali trasę odpowiedzialnie, z głową.

Potrzebne były jeszcze masaże i tu firmę Dr Łokieć poleciła Alicja Tronina, która korzysta z jej usług przy organizacji Półmaratonu i Maratonu Warszawskiego. Dr Łokieć to nazwa Kliniki Fizjoterapii i Rehabilitacji Sportowej założonej w 2013 roku przez doświadczonego fizjoterapeutę Mateusza Chajęckiego.

W regulaminie zawarte było, że pakiet zawierać będzie m.in. okolicznościową koszulkę techniczną białą lub czerwoną, plecaczek, wielofunkcyjną chustę kominową typu buff, a jego zawartość może ulec rozszerzeniu. I pakiet został powiększony. Ze swej strony dołożyliśmy czapki i ręczniki z wyhaftowanym logo stulecia, batony krówkowe oraz upominki z… Katmandu, a dzięki „ludziom dobrej woli” zestawy medyczne i produkty energetyczne. Nie wzięły się one przypadkowo, a każdy ma swoją historię związaną z… Nepalem.

W kwietniu 2015 roku ten kraj nawiedziło katastrofalne w skutkach trzęsienie ziemi. W jego wyniku zginęło ok. 9000 osób, a rannych zostało ponad 23 tysiące. Wielu z tych, którzy przeżyli, straciło cały dobytek. Dziś nadal setki mieszkańców potrzebują wsparcia, by powrócić do normalnego życia.

Na trasie pod Mount Everest, w wiosce Khunde, jest szpital wybudowany w 1966 roku przez sir Hillary’ego. I na potrzeby tej placówki, a także okolicznych wiosek, PAUL HARTMANN Polska przekazał materiały opatrunkowe, m.in. plastry, gazy, bandaże, opaski elastyczne. Otrzymali je również uczestnicy Supermaratonu Pamięci Polskich Himalaistów Katmandu 2018. Wśród nich był Krzysztof Wieczorek, dzięki któremu – jak również i Arturowi Dorfowi – każdy zaopatrzony został w Isostar.

Trwający dziewięć dni (13-21.10) bieg na bieżni stadionu oraz terenie należącym do armii nepalskiej organizowała od początku do końca wyłącznie polska ekipa pod kierunkiem Janusza Kalinowskiego, która w tym samym składzie obsługiwała Supermaraton Stulecia i mistrzostwa Polski w Warszawie, a więc: sędziowie Janusz Krynicki i Janusz Rozum, odpowiedzialny za elektroniczny pomiar czasu szef firmy Datasport Marek Zieliński, mierniczy – nadający atesty Tadeusz Dziekoński oraz zespół techniczny Ewa Bujalska i Tadeusz Waluk.

Aby zawody w Katmandu jeszcze bardziej związać z Warszawą, to właśnie dlatego uczestnicy biegu na terenie AWF otrzymali również bidony i koncentrat Isostaru do przyrządzenia napojów, a także materiały opatrunkowe, higieniczne itp. od firmy Paul Hartmann Polska.

Na „dzień dobry” były jabłka (ponoć najlepsze w Europie) w prezencie od… Tarczyna, dla przypomnienia, że to właśnie ta miejscowość jako pierwsza gościła uczestników Narodowego Biegu Stulecia od Bałtyku do Tatr. Już 16 września można było pokonać 10-kilometrową trasę w tym największym zagłębiu owocowym w centralnej Polsce.

Wszystkim zawodniczkom i zawodnikom biorącym udział w Supermaratonie Stulecia składamy serdeczne podziękowania, także za ciepłe słowa, będące największą nagrodą dla tych, którzy dokładali wszelkich starań, aby sprostać oczekiwaniom biegaczy. Następna taka impreza za… 100 lat, albo za 10 na 100-lecie Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego.

Fot. Marek Janiak

P.S. Setki zdjęć z Supermaratonu Stulecia na Facebooku Bieg Stulecia 2018 oraz pod linkami:

https://www.flickr.com/…/154581766…/albums/72157673414372237

https://www.flickr.com/…/154581766…/albums/72157703600731805

https://www.flickr.com/…/154581766…/albums/72157697860665830

ZOFIA KLEPACKA: SPORT ŁĄCZY POKOLENIA I DZIŚ BYLIŚMY TEGO PRZYKŁADEM

W całodniowej, głównej imprezie sportowej na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, zorganizowanej 10 listopada na terenie Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie, uczestniczyło w pięciu zawodach, m.in. w hali i na stadionie lekkoatletycznym ponad pół tysiąca osób w wieku od czterech do blisko 80 lat. Wszyscy, wraz z Rodziną Olimpijską, medalistami mistrzostw świata i Europy w różnych dyscyplinach przebiegli z Januszem Szewińskim jedno okrążenie (400 m) w hołdzie dla Ireny Szewińskiej, która jeszcze w czerwcu deklarowała udział w Sztafecie Stulecia „Niebo-Ziemia-Woda-Ogień”.

„Czuję, że Irenka jest z nami, patrzy teraz na nas” – wyjawił jej mąż, wskazując na kilkanaście fotogramów, prezentujących największe osiągnięcia zdobywczyni siedmiu medali igrzysk, ustawionych na starcie i mecie jego autorstwa oraz Leszka Fidusiewicza.

„Jeszcze nie tak dawno, na Pikniku Olimpijskim, Irenka prowadziła rozmowy na temat Sztafety Stulecia. Bardzo jej zależało, aby wypadła ona okazale, zwłaszcza, że miejsce jest wyjątkowe, związane bowiem z Józefem Piłsudskim. Udzieliła nawet organizatorom wywiadu, zachęcając wszystkich – dzieci, młodzież i dorosłych do uczestnictwa w tym biegu razem z utytułowanymi sportowcami” – przypomniał Janusz Szewiński.

Podczas pikniku Irena Szewińska z radością przyjęła propozycję bycia honorowym starterem Sztafety Stulecia „Niebo-Ziemia-Woda-Ogień”, jak również informację o przyznaniu jej numeru jeden. Podkreśliła przy tym, że najważniejsze są dzieci.

„Jeśli zasmakują jakiejkolwiek konkurencji, dyscypliny czy aktywności fizycznej, to możemy mieć pewność i cieszyć się, że wchodzą na piękną drogę. Sport jest fantastycznym wynalazkiem” – mówiła 9 czerwca utytułowana lekkoatletka, która zmarła 20 dni później.

Spośród czterech „żywiołów” najbardziej aktywne były „ziemia” oraz „woda” i te zespoły miały największą frekwencję. W tych ekipach byli m.in. Wanda Panfil, Urszula Włodarczyk, Jan Huruk, Tomasz Majewski, Piotr Małachowski, Wiesław Perszke („ziemia”) oraz Małgorzata Dłużewska-Wieliczko, Czesława Kościańska, Zofia Klepacka („woda”).

Warto podkreślić, że z Rodziny Olimpijskiej jako pierwsze zgłosiły się do sztafety… wioślarki, srebrne medalistki igrzysk Moskwa 1980. Dłużewska-Wieliczko w latach 1974-1988 była zawodniczką gdańskiej Gedanii. Wielokrotnie stawała na podium mistrzostw Polski w różnych osadach. W parze z Kościańską zdobyła brązowy medal w Bled w 1979 roku i srebrny w Lucernie w 1982 – to pierwsze trofea mistrzostw świata w kategorii kobiet w historii polskiego wioślarstwa.

„Nasza wodna sztafeta, w której było kilkanaście dzieciaków, odniosła zwycięstwo. To na pewno nie jest w tej zabawie najważniejsze, ale cieszy. Jestem mega zadowolona, świetna impreza, znakomita promocja sportu. Dziękuję mojej drużynie i wszystkim uczestnikom! Zrobiliśmy spokojnie ponad 100 km na Nasze Stulecie. Sport łączy pokolenia i dziś byliśmy tego przykładem” – mówiła z uśmiechem Zofia Klepacka. Medalistka olimpijka z Londynu, mistrzyni świata i Europy w żeglarskiej klasie deskowej RS:X dopiero co wróciła z wyprawy trekkingowej pod Everest, a także biegu w stolicy Nepalu – Katmandu (Supermaraton Pamięci Polskich Himalaistów).

Andrzej Brzozowski, który również był pod najwyższą górą Ziemi, ocenił: „Jak to dobrze, że mogliśmy się dopingować wzajemnie w tak wyjątkowym dniu, w tak wyjątkowej imprezie i w tak szczególnym miejscu – Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego”.

„Pamiętajmy o tych, którzy rozsławili imię Polski, wnieśli swój wkład w różne imprezy, ale już odeszli” – zwrócili uwagę czołowi przed laty sportowcy i trenerzy. Ja przyznali, pobiegli w sztafecie stulecia z myślą o nich, jak chociażby o współtwórcach Maratonu Pokoju Tomaszu Hopferze i Zbigniewie Zarembie, Czesławie Mentlewicz, Piotrze Gładkim, Bogusławie Psujku, Michale Wójciku czy ojcu ostrzeszowskich przełajów Jurku Maklesie.

Sztafeta Stulecia „Niebo-Ziemia-Woda-Ogień”, podobnie jak Festiwal Biegowy Szkół imienia Józefa Piłsudskiego, zostały zorganizowane przy wsparciu finansowym Ministerstwa Sportu i Turystyki.

FOTOGALERIA

   

   

SUPERMARATON STULECIA Z REKORDEM POLSKI KOBIET NA OBIEKCIE JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

Małgorzata Pazda-Pozorska (AML Słupsk) została ponownie mistrzynią kraju i zwyciężczynią Międzynarodowego Supermaratonu Stulecia na terenie AWF Józefa Piłsudskiego z Warszawie. Wynikiem 8:05.38 ustanowiła rekord Polski w biegu na 100 km. W gronie 210 rywalizujących zawodników tytuł także obronił Piotr Stachyra (MKS Piast Głogów) – 7:09.23. Poprzedni rekord, ustanowiony we wrześniu w Chorwacji przez Wiolettę Paduszyńską (BiegamBoLubię Warszawa), wynosił 8:07.54. Pazda-Pozorska o 2,5 minuty wyprzedziła rekordzistkę świata w biegu 24- i 48-godzinnym Patrycję Bereznowską (AZS AWF Katowice) – 8:10.31.

W całodniowej, głównej imprezie sportowej na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości udział w pięciu zawodach, m.in. w hali i na stadionie lekkoatletycznym udział wzięło ponad pół tysiąca osób w wieku od czterech do blisko 80 lat.
Wszyscy uczestnicy wraz z Rodziną Olimpijską, medalistami mistrzostw świata i Europy w różnych dyscyplinach przebiegli z Januszem Szewińskim jedno okrążenie (400 m) w hołdzie dla Ireny Szewińskiej, która jeszcze w czerwcu deklarowała udział w Sztafecie Stulecia „Niebo-Ziemia-Woda-Ogień”.

„Czuję, że Irenka jest z nami, patrzy teraz na nas” – wyjawił jej mąż, wskazując na kilkanaście fotogramów, prezentujących największe osiągnięcia zdobywczyni siedmiu medali igrzysk, ustawionych na starcie i mecie jego autorstwa oraz Leszka Fidusiewicza.

„Nasza wodna sztafeta, w której było kilkanaście dzieciaków odniosła zwycięstwo. To na pewno nie jest w tej zabawie najważniejsze, ale cieszy. Jestem mega zadowolona, świetna impreza, znakomita promocja sportu” – mówiła z uśmiechem Zofia Klepacka. Medalistka olimpijka z Londynu, mistrzyni świata i Europy w żeglarskiej klasie deskowej RS:X dopiero co wróciła z wyprawy trekkingowej pod Everest. „Potraktowała, ją jako pielgrzymkę za 22 lata mojej kariery” – zaznaczyła.

Sędzia IAAF Janusz Rozum przyznał, że… „gdy nie to wyjątkowe święto, nie podjęlibyśmy się obsługi tych zawodów, ze względu na bardzo trudną logistykę i skromną obsadę, tylko 16 arbitrów, bowiem koledzy rozjechali się po kraju liczne biegi niepodległości. Rekordowa frekwencja w historii – ponad 200 osób na starcie (a miało być 100) i krótka pętla długości 1535 m 89 cm były dla nas wyzwaniem”.

Delegat techniczny PZLA Michał Bernardelli podkreślił znakomitą współpracę wszystkich osób zaangażowanych przy zawodach, jak i uczestników, którzy nie sprawiali problemów. Zwrócił także uwagę, że organizatorem imprezy był najlepszy w ogólnopolskiej klasyfikacji w ostatnich pięciu latach klub… snowboardowy, Ski Test Kraków, który otrzymał wsparcie Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Totalizatora Sportowego.

„Największe słowa uznania trzeba skierować pod adresem AWF. Zaangażowani zostali wszyscy, począwszy od rektora, przez pracowników do studentów” – dodał Bernardelli.
„Myślę, że w godny sposób uczciliśmy wyjątkowy dzień – 10 listopada, kiedy 100 lat temu przyjechał do Warszawy o godz. 7.36 Józef Piłsudski. I o tej właśnie porze odśpiewany został Mazurek Dąbrowskiego, po którym nastąpił start do Międzynarodowego Supermaratonu Stulecia. To było największe przedsięwzięcie w historii uczelni” – powiedział jego magnificencja rektor dr hab. prof AWF Andrzej Mastalerz.

Medaliści mistrzostw Polski w biegu na 100 km i międzynarodowego supermaratonu stulecia:

mężczyźni

1. Piotr Stachyra (MKS Piast Głogów) 7:09.23
2. Damian Kaczmarek (OŚ AZS Poznań) 7:21.03
3. Andrzej Piotrowski (WKS Wawel Kraków) 7:33.06

kobiety

1. Małgorzata Pazda-Pozorska (AML Słupsk) 8:05.38 rekord Polski
2. Patrycja Bereznowska (AZS AWF Katowice) 8:10.31
3. Joanna Lorenc (Endorfiny Wąsosz) 8:24.37

Na zdjęciu: na mecie Małgorzatę Pazdę-Pozorską witała m.in. mistrzyni świata w maratonie Tokio 1991 Wanda Panfil.

Fot. Marek Janiak

FOTOGALERIA Z BIEGU

PIĄTKA Z ADAMEM PAPEE – BIEG PAMIĘCI JEDNEGO Z PIONIERÓW SZERMIERKI

Liderzy klasyfikacji generalnej Wojciech Skory wynikiem 17.11 i Anna Wojewódzka rezultatem 23.16 zwyciężyli na pięciokilometrowej trasie przy Centrum Olimpijskim w Warszawie w zawodach Piątka z Adamem Papee – 19. biegu cyklu Setka Stulecia – Gwiazdy Sportu Niepodległej. „To była znakomita, kameralna impreza, w której widać było ogromną pasję uczestników” – ocenił Adam Konopka. Prezes Polskiego Związku Szermierczego był starterem, a na mecie wręczał zawodnikom medale z wizerunkiem dwukrotnego medalisty olimpijskiego (Amsterdam 1928 i Los Angeles 1932). CZYTAJ WIĘCEJ…

„Pamiętam Adama jak dziś. Przychodził na niemalże każdy turniej. Uroczy pan z laseczką, starannie ubrany, człowiek z wielką klasą, taktowny” – powiedział Konopka. Były szablista przyznał, że Papee, jeden z pionierów szermierki w Polsce, nie jest osobą powszechnie znaną, mimo ogromnych zasług dla tej dyscypliny.

„Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest. Może dlatego, że to zawodnik mocno przedwojenny i nigdy nie był osobą ‚agresywną’ w promocji, nie zabiegał o popularność. Może też dlatego, że jego osiągnięcia przykryły sukcesy innych szermierzy – Pawłowskiego, Zabłockiego, Parulskiego…” – dodał Konopka, który dwa lata temu, właśnie w Centrum Olimpijskim, został ponownie wybrany na prezesa związku na kolejną kadencję 2016-2020.

Adam Stanisław Papee urodził się 21 lipca 1895 roku we Lwowie, gdzie ukończył szkołę powszechną (pochodził z rodziny Papee, spolonizowanych protestanckich Francuzów, przybyłych do Lwowa w początkach XIX wieku). W 1905 przeniósł się z rodzicami do Krakowa. W latach 1918-1923 studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego uzyskując stopień doktora.

W sierpniu 1914 roku wstąpił do Legionów Polskich. Pierwszą bitwę stoczył w listopadzie pod Krzywopłotami. W 1915 roku brał udział w walce nad Nidą, a w 1917 nad Styrem i Stochodem. Podczas wojny polsko-bolszewickiej w stopniu podporucznika pełnił służbę w Krakowie.

Szermierkę zaczął uprawiać w 1908 roku. Karierę przerwał wybuch I wojny światowej. W grudniu 1921 roku powrócił do sportu. W latach 1924-1936 czterokrotnie startował w igrzyskach olimpijskich. Był nie tylko zawodnikiem, ale także działaczem. W grudniu 1921 roku należał do osób przywracających sekcję tej dyscypliny w AZS Kraków. 28 maja 1922 roku we Lwowie reprezentował klub na zebraniu założycielskim Polskiego Związku Szermierczego. Działał także w Polskim Komitecie Olimpijskim, będąc członkiem zarządu.

We wrześniu 1939 roku ewakuował się z Warszawy do Kowla. Miesiąc później powrócił do stolicy. Pod pseudonimem „Gil” był w konspiracji. Podczas Powstania Warszawskiego walczył na odcinku Polna-Politechnika. Następnie wraz z rodziną przeniósł się do Krakowa, gdzie podjął pracę w bankowości.

Od stycznia 1955 roku zajął się wyłącznie sportem. Publikował wspomnienia – „Na planszach czterech olimpiad”, „Na białą broń”. Zmarł 6 marca 1990 roku w Bydgoszczy. Pierwotnie był tam pochowany. Po pewnym czasie prochy zostały umieszczone w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie.

Kolejne zawody 25 września będą Piątką z Eugeniuszem Lokajskim, lekkoatletą, olimpijczykiem, fotografem Powstania Warszawskiego, który zginął 25 września 1944 roku.

Na zdjęciu: prezes Adam Konopka i zwyciężczyni Anna Wojewódzka.

Foto: Bartłomiej Zborowski

PS. Wyniki i galeria zdjęć w zakładce IMPREZY TOWARZYSZĄCE na stronie www.biegstulecia.pl

SZTAFETA STULECIA PAMIĘCI IRENY SZEWIŃSKIEJ

Sztafeta Stulecia, która 10 listopada zorganizowana zostanie na terenie warszawskiej AWF, dedykowana będzie Irenie Szewińskiej. Wybitna lekkoatletka miała być startem honorowym z numerem 1. „To dla mnie zaszczyt, że z tym numerem ruszę na trasę” – podkreślił jej mąż. „Jeszcze nie tak dawno, na Pikniku Olimpijskim, Irenka prowadziła rozmowy na temat Sztafety Stulecia. Bardzo jej zależało, aby wypadła ona okazale, zwłaszcza, że miejsce jest wyjątkowe, związane bowiem z Józefem Piłsudskim. Udzieliła nawet organizatorom wywiadu, zachęcając wszystkich – dzieci, młodzież i dorosłych do uczestnictwa w tym biegu razem z utytułowanymi sportowcami. Miała różne plany, bliskie i dalekie. Teraz mieliśmy razem lecieć do Tokio, bilety były już wystawione…” – powiedział Janusz Szewiński.

Podczas pikniku Irena Szewińska z radością przyjęła propozycję bycia honorowym starterem Sztafety Stulecia „Niebo-Ziemia-Woda-Ogień”, jak również informację o przyznaniu jej numeru jeden. Podkreśliła przy tym, że najważniejsze są dzieci.

„Jeśli zasmakują jakiejkolwiek konkurencji, dyscypliny czy aktywności fizycznej, to możemy mieć pewność i cieszyć się, że wchodzą na piękną drogę. Sport jest fantastycznym wynalazkiem” – mówiła 9 czerwca zdobywczyni siedmiu medali olimpijskich, która zmarła 29 czerwca.

Robert Korzeniowski przypomniał, że „pani Irena otwierała na scenie Piknik PKOl, a ja odczytałem Apel Olimpijski. Byłem zdumiony jej energią, siłą, witalnością. Rozdawała autografy, udzielała wywiadów, w których mówiła o swych planach, zamierzeniach, także o tych związanych ze stuleciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Nie dała po sobie poznać, że zmaga się z ciężką chorobą. Była uśmiechnięta…”.

Wiceprzewodniczący komitetu organizacyjnego Biegu Stulecia Robert Korzeniowski poinformował, że w uzgodnieniu z Januszem Szewińskim Sztafeta Stulecia „Niebo-Ziemia-Woda-Ogień” zadedykowana zostanie Pierwszej Damie polskiego sportu i Damie Orderu Orła Białego.

„Jestem przekonany, że będzie to najlepsza forma uczczenia pamięci wybitnej postaci przy okazji tak znamienitej rocznicy jaką jest stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Szewińska nie pobiegnie już z nami, ale my pobiegniemy dla Ireny” – podkreślił Korzeniowski, zdobywca czterech złotych medali olimpijskich w chodzie sportowym.

Janusz Szewiński również ocenił, że „będzie to najlepsza forma uczczenia pamięci Ireny” i podkreślił: „To dla mnie zaszczyt, że z numerem jeden, który miała mieć Irenka, ruszę na trasę. Nie wiem, czy zdołam ją przebiec, ale przejść 2018 metrów na pewno przejdę”.

Każda sztafeta składać się będzie z czterech rywalizujących ze sobą stuosobowych zespołów na dystansie 100 km, na który złoży się prawie 50 pętli długości 2018 m. Liderami ekip zostali: NIEBO – Wojciech Fortuna, ZIEMIA – Tomasz Majewski i Piotr Małachowski, WODA – Otylia Jędrzejczak i Zofia Klepacka, OGIEŃ – Zbigniew Bródka i Rafał Sonik.

Akces do odpowiednich zespołów wyrazili już byli lekkoatleci, żeglarze, wioślarze, m.in. Ludwika Chewińska, Wanda Panfil, Urszula Włodarczyk, Jan Huruk, Ryszard Marczak, Kazimierz Marczuk, Marek Plawgo, Dariusz Wieczorek, Jacek Wszoła, Katarzyna Deberny (Szotyńska), Karolina Winkowska, Natalia Madaj-Smolińska, Czesława Kościańska, Małgorzata Wieliczko (Dłużewska).